Jaćwingowie




Według badań drzewa genealogicznego mojej rodziny, które prowadzę hobbystycznie z moim bratem, pochodzimy (od strony mamy i taty) z Ukrainy. Cztery stulecia w Polsce skutecznie zasymilowały nas z Polską, ale jakby nie patrzeć - nijak mamy się do Jaćwingów. Dlaczego więc komiks w tej tematyce? Odpowiedź jest prosta. Wychowałem się na Podlasiu, gdzie na każdym kroku widać ślady tego ludu. Legendy, podania, miejscowości, potrawy, nazwy własne, kurhany w lasach, nazwiska znajomych, gwara mojej babci i mamy - wszystko dookoła przypomina o historii tego regionu. Stałem się Jaćwingiem wirtualnym, który identyfikuje się z tym ludem mimo braku więzów krwi. Miałem więc pod ręką wszystko, co potrzebne było do napisania tej historii. Wystarczyło to poukładać i związać ze sobą zgrabną fabułą. Tak powstała "Łauma". A kim byli Jaćwingowie, zwani też Sudawami?
We wczesnym średniowieczu zajmowali ziemie od dorzeczy górnej Szeszupy na północy do bagien nadbiebrzańskich na południu i od środkowego Niemna na wschodzie po krainę Wielkich Jezior Mazurskich na zachodzie. Na terenach dzisiejszej polskiej Suwalszczyzny (gdyż ta kraina geograficzna nie leży jedynie w granicach naszego kraju) była tak zwana Jaćwież właściwa. Jaćwingowie zaliczani byli do Bałtów (indoeuropejska grupa ludnościowa, zamieszkująca obszar Europy Środkowej, głównie południowo-wschodnie wybrzeża Morza Bałtyckiego. Pierwotne siedziby Bałtów znajdowały się w dorzeczu górnego Dniepru, na północ od Prypeci, na południe od środkowej Dźwiny, na zachód od górnej Oki). Kulturowo i językowo zaś najbliżej im było do Litwinów.

Jaćwingowie - poza grabieniem, paleniem i gwałceniem okolicznych plemion - zajmowali się hodowlą zwierząt (m.in. tarpanów), rolnictwem, bartnictwem i rybołówstwem. Znali też rzemiosła takie jak kowalstwo, wytwarzanie ceramiki, złotnictwo. Jeżeli czegoś nie ukradli, to zdobywali to drogą handlową od mieszkańców Polski, Rusi, Litwy, Łotwy. Zorganizowani byli podobnie jak sąsiednie społeczeństwa. Wielcy przywódcy mieszkali w licznych grodach, z których płynęła władza wojskowa i administracyjna na ludzi zamieszkujących okolice grodu, którzy w zamian za opiekę i ochronę oferowali swoje usługi. Ślady po grodach pozostały między innymi w Szurpiłach (Góra Zamkowa) i Jeglińcu (Stare Zamczysko). Odnaleziono też pozostałości osad położonych wokół tych grodów. Uważa się, że Góra Zamkowa była centrum plemiennym Jaćwingów z grupy Atvingai, czyli Anczan (Hańczan).



swróćstrona główna